Muzyka spędza mi sen z powiek i nie pozwala zasnąć – Rubens w rozmowie dla FLOW by Stage24

koncert marzec , bilety, bileteria, koncert, wydarzenie, stage24.pl stage24

Rubens o trasie i drugiej płycie “BEZ TRZYMANKI”

Stage24: Jesteś tuż po trasie promującej Twój drugi długogrający album “BEZ TRZYMANKI”. Jak się czujesz, jesteś zmęczony czy podekscytowany?

Rubens: Nie mogłem się doczekać tej trasy i momentu, w którym wrażliwość z mojej drugiej płyty trafi na stałe do setlisty. Mimo zmęczenia jestem totalnie podekscytowany tymi koncertami.

Stage24: Pod kątem promocji, wysiłku i stresu — drugie razy bywają łatwiejsze?

Rubens: Nie dotknął mnie syndrom drugiej płyty. Teraz mam mniej wolnego czasu niż przy debiucie, więc jeżeli mówimy o trudnościach, to jest to raczej wyzwanie, ale jednocześnie ekscytujące.

Stage24: Wielu artystów mierzy się z presją stworzenia dzieła lepszego od poprzedniego. A Ty?

Rubens: Na początku miałem trochę takich myśli, ale szybko złapałem luz i odsunąłem je od siebie. Chciałem, żeby twórczość była naturalna, a nie wymuszona.

Stage24: Brzmieniowo ta płyta jest zaskakująca. Pojawiają się elementy rapu i melorecytacji, np. w “Rzeka która płynie w dwóch kierunkach”. Czy to najbardziej “ciemny” numer na albumie?

Rubens: Na pewno jest mocno refleksyjny. Najbardziej ciemny? Tu odpowiadam pomidor (śmiech).

Stage24: Lubisz eksperymentować z brzmieniami mimo określonego gatunku, w jakim się ugruntowałeś?

Rubens: Uwielbiam eksperymentować i na tej płycie poszedłem w kilka mniej przewidywalnych kierunków. Zdecydowanie różni się od debiutu, i choć nie wszystkim musi się to podobać, mi sprawia ogromną satysfakcję.

Stage24: Nowa płyta brzmi bardzo brytyjsko. Londyn miał wpływ na koncept wizualny i artystyczny albumu?

Rubens: Muzyka z UK ukształtowała mnie artystycznie, więc zarówno brzmienie, jak i wizualia są hołdem dla tego miejsca.

Stage24: A na koncertach chcesz przenosić słuchaczy do Londynu?

Rubens: Nie, nie chodzi o przenoszenie ich do miasta. Chcę, aby trafili do mojego świata muzyki i wrażliwości. Mam nadzieję, że spotkamy się w tym samym punkcie odczuwania.

 

Teksty, koncerty i plany na przyszłość

Stage24: Tytuł “BEZ TRZYMANKI” wskazuje, że jest odważniej. Rzeczywistość jest brutalna?

Rubens: Potrafi być brutalna, ale i łaskawa. Te dwa lata od debiutu to była jazda “Bez trzymanki” — czasem słońce, czasem deszcz. Płyta pokazuje wszystkie odcienie życia.

Stage24: Branża muzyczna? Spotkałeś jakieś przeszkody?

Rubens: Może nie w samej branży, ale dowiedziałem się dużo o showbiznesie. Ta rzeczywistość mnie nie interesuje. Skupiam się na muzyce, koncertach i pisaniu jak najlepszych piosenek.

Stage24: Na koncertach jest zabawa bez trzymanki, czy też momenty na oddech i powrót do romantycznego Rubensa z debiutu?

Rubens: Większość koncertu to wrażliwość z nowej płyty, ale nie wypuszczę nikogo bez usłyszenia ważnych numerów z debiutu.

Stage24: Spotkania z fanami po koncertach — dbasz o to?

Rubens: Tak, zawsze kiedy technicznie jest to możliwe. Staram się, żeby takie spotkania były częścią trasy.

Stage24: Masz coś z obieżyświata jak Tony Halik? Lubisz się włóczyć?

Rubens: Uwielbiam włóczyć się i robię to często.

Stage24: “Sukienka” robi wrażenie na żywo. To Twój zadziorny numer?

Rubens: Tak, pokazuję w nim siebie — kogoś, kto wie, kim jest i nie da sobie wcisnąć kitu.

Stage24: Zagraniczne festiwale lub koncert w Londynie?

Rubens: Chętnie, to spełnienie marzeń.

Stage24: A plany twórcze na przyszłość?

Rubens: Pomidor 😉

Stage24: Czego możemy życzyć Ci na 2025 rok?

Rubens: Chwili odpoczynku, a potem mocnego lata koncertowego 🙂

Podaj dalej:

Powiązane wpisy 👇